PRYWATNY

DETEKTYW TRELKA

500-509-

007

Ludzie zawsze mają swoje tajemnice.
Chodzi tylko o to, aby je odgadnąć.

Stieg Larsson

Szantaże, prześladowania i stalking - uporczywe nękanie

Poprzez wyrażenie stalking należy rozumieć czyn zabroniony polegający na fizycznym lub wirtualnym nagabywaniu, prześladowaniu i uporczywym nękaniu innej osoby, które może zagrażać jej bezpieczeństwu.

Stalking Poznań - Komorniki

Jak zawsze w momencie kiedy zostaje przedstawiona jedna z naszych spraw to dla dobra osób, które były uczestnikami zajścia wszelkie dane zostały zmienione, aby uniemożliwić ich identyfikacje. Do Agencji Detektywistycznej Trelka, zgłosiła się Pani Tatiana która oświadczyła, iż od dłuższego czasu boryka się z problemem powszechnie znanym pod pojęciem 'Stalking'. Kobieta, powiedziała że około 3 miesiące temu po zakończonej pracy ( była pracownikiem biurowym w jednej z firm spedycyjnych mieszczących się na terenie miejscowości Komorniki pod Poznaniem ) poszła na parking do swojego pojazdu. Na miejscu okazało się, że auto z niewiadomych przyczyn nie chce odpalić. W związku z powyższym udała się na pobliską halę spedycyjną żeby poprosić kogoś o pomoc. Na miejscu napotkała mężczyznę imieniem Mariusz, który był w trakcie załadunku swojego busa. Mężczyzna wydał się być bardzo miłym i pomocnym człowiekiem, bez zbędnej zwłoki udał się zobaczyć co się mogło stać. Na miejscu stwierdził, że z uwagi na mróz prawdopodobnie rozładował się akumulator. Mężczyzna bez trudu go naładował i Pani Tatiana mogła ruszyć w drogę do domu. Kobieta chcąc się odwdzięczyć mężczyźnie za okazaną pomoc, poprosiła o nr telefonu celem nawiązania kontaktu z nim w innym dniu i przekazania drobnego upominku. Następnego dnia wymieniła z Panem Mariuszem wiadomości sms i umówiła się z nim na parkingu po pracy. Mężczyzna przyszedł planowo, odebrał podarunek , podziękował, zaprosił klientkę na kolację. Kobieta oświadczyła, iż jest zamężna i nie może skorzystać z zaproszenia. Pan Mariusz przeprosił i udał się do swojego auta. Po kilku dniach, Pani Tatiana zaczęła odbierać połączenia z nieznanych jej numerów telefonów, po odebraniu nikt się nie odzywał, nieznana osoba tylko nasłuchiwała do czasu rozłączenia. Głuche telefony miały miejsce o różnych godzinach, początkowo tylko w porze dziennej , następnie nawet i nocnej. Pani Tatiana nie podejrzewała wstępnie nikogo o nękanie jej. Po kilkunastu dniach zaczęła odbierać wiadomości mms ze swoim wizerunkiem, raz w trakcie zakupów, następnym razem w trakcie wychodzenia z zakładu pracy czy też podczas spaceru z psem. W tym momencie zaczęła się dość mocno niepokoić , obawiać iż może się coś jej stać. Z uwagi na fakt, że numery telefonów, z których przychodziły mms oraz połączenia były różne, jednakże nie zastrzeżone, kobieta wszystkie skrzętnie zapisywała. Po dłuższym czasie jedyną osobą, która wydała się jej podejrzana i mogła stać za czynami był Pan Mariusz, gdyż tylko on w ostatnim czasie dołączył do grona znajomych klientki. Kobieta postanowiła zadzwonić do niego i zapytać o przedmiotową sytuację. Mężczyzna wszystkiemu zaprzeczył, nie przyznał się do prześladowania klientki. W związku z tym, że głuche połączenia nie ustawały, kobieta postanowiła skorzystać z usług Agencji Detektywistycznej. Rozpytana dokładnie przez prywatnych detektywów biura Trelka, kobieta podała szczegółowe informacje takie jak : adresy - zamieszkania, pracy oraz innych znaczących miejsc, z których otrzymywała zdjęcia ze swoim wizerunkiem, numery telefonów z których otrzymywała połączenia, przekazała również bilingi swojego numeru celem wykonania ich szczegółowej analizy. Detektywi niezwłocznie zabrali się do pracy, objęli kontr-obserwacją kobietę , dokonali analizy bilingów, które posiadali, wytypowali numery mogące mieć duże znaczeni w sprawie. Detektywi podjęli kroki mające na celu ustalenie właścicieli numerów telefonów. Jak się okazało użytkownikiem numerów telefonów był Pan Mariusz oraz jego sąsiad. Podczas wykonywania kontr-obserwacji detektywi z poznania zauważyli również mężczyznę jak to z ukrycia usiłuje zrobić zdjęcia Pani Tatiany, co też utrwalili za pomocą materiału foto - video. Oczywiście był to Pan Mariusz. Po wykonaniu wszelkich czynności, o dokonanych ustaleniach detektywi poinformowali klientkę. Przekazali jej posiadane materiały dowodowe. Klientka oświadczyła, iż zgłosi powyższy fakt uporczywego nękania na Policję. Na tym czynności zakończono.

Szantaż

Poprzez wyrażenie szantaż należy rozumieć przestępstwo przeciwko wolności innego człowieka, które polega na próbie zmuszenia danej osoby do wykonania określonego działania lub zaniechania go, pod groźbą przemocy lub ujawnienia prawdziwych lub w części prawdziwych informacji mających na celu skompromitowanie szantażowanej osoby. W polskim kodeksie karnym nie funkcjonuje obecnie pojęcie ''szantażu'', stosuje się wyrażenie : zmuszenia innej osoby do określonego działania.

Prywatny Detektyw Trelka. Prześladowanie, stalking, szantaż
Szantaż - działania detektywistyczne w Poznaniu

W kwietniu ubiegłego roku do Agencji Detektywistycznej Trelka, zgłosił się Pan Arkadiusz (choć tak naprawdę ma na imię inaczej - dane zostały nieco zmienione w celu ochrony prywatności.), Pana Arkadiusza sprowadzała do nas dość nietypowa a także wstydliwa dla niego sprawa. Mężczyzna poinformował detektywów, że od około 2 tygodni jest szantażowany przez nieznaną osobę, ujawnieniem do opinii publicznej materiałów foto - video, na których został zarejestrowany w bardzo intymnych sytuacjach. Osoba, która wysyła wiadomości ze szantażem, żąda wysokiej sumy pieniędzy w zamian za odstąpienie od publikacji zdjęć i filmu. Pan Arkadiusz nie ukrywał, iż chodzi o zdjęcia natury erotycznej. Pozostaje w związku małżeńskim od 10 lat i nie chce rozstawać się z żoną z tego powodu. Do tego mężczyzna jest z-cą dyrektora w dużej firmie, a ujawnienie ww. materiału mogło by go narazić również na utratę pracy. W związku z powyższym, prywatni detektywi rozpytali mężczyznę o to w jaki dokładnie sposób kontaktuje się z nim ww. osoba, kto to może być, czy posiada jakichkolwiek wrogów, kiedy miało miejsce zdarzenie, które zostało zarejestrowane, kto mógł to zrobić, w jaki sposób , czy za zgodą zgłaszającego czy też w trakcie jego niewiedzy. Odpowiedź na powyższe pytania, miała w dużym stopniu pomóc detektywom Biura Detektywistycznego Trelka w ustaleniu ewentualnego sprawcy i podjęciu odpowiednich działań mających na celu udzielenie niezbędnej pomocy zgłaszającemu. Pan Arkadiusz oświadczył, iż od około 3 miesięcy, regularnie raz w miesiącu udaje się do prostytutki, celem zaspokojenia swoich potrzeb seksualnych. Przekazał nr telefonu, pod którym pracuje ww. kobieta, z którą miał się spotykać. Mężczyzna powiedział, iż w trakcie spotkań dużo o sobie opowiadał, szukał czegoś więcej niż tylko seksu, chciał mieć kogoś z kim nie tyle może iść do łóżka, a także szczerze porozmawiać. Prywatni detektywi łącząc wszelkie fakty szybko zorientowali się, że zgłaszający za dużo mówił kobiecie w trakcie intymnych spotkań. Prostytutka posiadła wiedzę o tym, że jest żonaty, ma dobrą pracę i sporo zarabia. Kobieta najprawdopodobniej postanowiła to wykorzystać i szantażem zarobić większa sumę pieniędzy niż tę która Pan Arkadiusz przekazywał jej za co miesięczne spotkania. Detektywi stwierdzili, że należy w pierwszej kolejności ustalić czy ww. kobieta może posiadać jakiekolwiek nagrania z danych spotkań, czy może tylko blefuje. W związku z powyższym , jeden z prywatnych detektywów postanowił umówić się z kobietą w jej lokum pod legendą ( spotkania w celach erotycznych ). Kiedy dotarł w wyznaczone miejsce, oświadczył kobiecie, że na pierwszym spotkaniu wolałby porozmawiać, poznać się i wtedy zdecyduje czy będzie chciał dalej kontynuować daną znajomość. Kobieta była bardzo zaskoczona jego zachowaniem, ale przystała na tę propozycję. Dzięki temu detektyw mógł spokojnie zlustrować pomieszczenie w poszukiwaniu ewentualnych urządzeń mogących rejestrować to co dzieję się w lokalu, a także posiadając odpowiedni sprzęt, dyskretnie sprawdzić pomieszczenie pod kątem ewentualnych podsłuchów czy innych urządzeń szpiegowskich. Po chwili zauważył schowaną na półce małą kamerę, która mogła rejestrować spotkania. Kiedy upewnił się, że jest to faktycznie urządzenie foto - video, wezwał na miejsce pozostałych pracowników agencji detektywistycznej, poinformował kobietę skąd jest i czym się zajmuje. Ww. spanikowała, zaczęła przepraszać i szybko przyznała się do prób szantażowania Pana Arkadiusza.

Prześladowanie

Poprzez wyrażenie prześladowanie, należy rozumieć czyn polegający na nagabywaniu innej osoby poprzez sprawianie jej stałych przykrości, szykanowaniu jej zarówno na osobności jak i publicznie, zmuszaniu innej osoby do nieustannego myślenia o czymś często przykrym lub traumatycznym dla poszkodowanego.

Prześladowanie Poznań - Gniezno

W październiku ubiegłego roku do Agencji Detektywistycznej Trelka zgłosił się Pan Marcin z Gniezna, który oświadczył, że pracuje jako lekarz w jednej z prywatnych poznańskich przychodni medycznych. Mężczyzna poinformował detektywów, że od dłuższego czasu nieznana osoba prześladuje go poprzez wysyłanie mu listów, wiadomości sms oraz e-maili. Pan Marcin powiedział, iż kilka lat temu był podejrzewany o wystawianie recept oraz zwolnień lekarskich za różne sumy pieniędzy. Mężczyzna oświadczył, że finalnie został uniewinniony i nie poniósł żadnych konsekwencji, jednak ten okres w jego życiu był wyjątkowo ciężki. Mimo, że Pan Marcin okazał się niewinny , przez ponad rok pozostawał bez pracy, próbował dojść do równowagi psychicznej co udało mu się w ostatnich miesiącach. W związku z tym , postanowił wrócić do zawodu i rozpoczął praktykę lekarską w placówce medycznej w Poznaniu. Po ok 2 miesiącach, znalazł w swojej skrzynce pocztowej kopertę z zawartością kartki, na której było napisane „Łapówkarz''. Mężczyzna schował list, nie podejrzewał kto i dlaczego mógł mu go podrzucić. Kilka dni później, otrzymał wiadomość sms z nieznanego mu nr o treści: '' Ciekawe co powie przełożony jak się dowie, że brałeś w łapę''. Zleceniodawca w tym momencie już dość mocno zaniepokoił się zaistniałą sytuacją, jednakże postanowił przemilczeć zdarzenie i nikomu nie mówić o fakcie prześladowania go przez osobę. Od tamtego czasu nie mógł skupić się na pracy, znów musiał sięgnąć po tabletki uspokajające. Po tygodniu, ponownie otrzymał wiadomość sms o treści '' za chwilę wszyscy się dowiedzą co zrobiłeś''. Mężczyzna w tym momencie nie wytrzymał i postanowił oddzwonić na nieznany nr, jednakże nikt nie odbierał. Następnego dnia otrzymał wiadomość e-mail, ze zdjęciami leków na receptę i informacją '' wiem ile za to brałeś ''. W tym momencie Pan Marcin uznał, że ma dość i musi się dowiedzieć kto i dlaczego nęka go za pomocą tych wiadomości. W związku z powyższym udał się do detektywów. Mężczyzna oświadczył, że nie informował szefostwa placówki o fakcie z uwagi na obawy przed zwolnieniem. Klient przekazał prywatnym detektywom z Biura Detektywistycznego Trelka materiały, które posiadał tj. list, zapisy wiadomości sms, e-mail, numery telefonów oraz nazwy kont, z których te wiadomości przychodziły. Prywatni Detektywi objęli obserwacją miejsce pracy w Poznaniu oraz zamieszkania zleceniodawcy w Gnieźnie. Zwracając głównie uwagę na ewentualne osoby mogące chcieć podrzucić mu do skrzynki kolejne listy lub mogące go śledzić. W trakcie czynności uwagę detektywów zwrócił mężczyzna, który kręcił się nerwowo wokół samochodu klienta, zaparkowanego nieopodal miejsca jego pracy. Nieznany osobnik w pewnym momencie włożył coś za wycieraczkę po czym zaczął się szybko oddalać. Detektywom udało się zarejestrować fakt za pomocą materiału video oraz wyśledzić gdzie osobnik następnie poszedł. Jak się okazało, był to kolejny list z informacją cyt.'' obrzydliwy łapówkarz''. Na kolejnym spotkaniu z klientem prywatni detektywi okazali wizerunek nagranego mężczyzny Panu Marcinowi. Klient rozpoznał kolegę po fachu, z którym miał okazję wcześniej krótko pracować. Jak się okazało nękający mężczyzna kilka lat wcześniej stracił zajmowane stanowisko na rzecz zleceniodawcy z uwagi na fakt, iż gorzej się na nim sprawował. Po dokonaniu wszelkich ustaleń numerów telefonów, z których były wysyłane nękające smsy okazało się, że należą one do firmy, w której pracuje znajomy Pana Marcina. Podczas kolejnych działań detektywistycznych prywatni detektywi potwierdzi, że wytypowany mężczyzna miał dostęp do telefonów, z których były pisane nękające wiadomości. W związku z powyższym poinformowano klienta, iż w stu procentach jego prześladowcą jest ww lekarz. Jak zawsze w momencie kiedy zostaje przedstawiona jedna z naszych spraw detektywistycznych to dla dobra osób, które były uczestnikami zajścia wszelkie dane zostały zmienione, aby uniemożliwić ich identyfikacje.